...
13.07.2009 :: 17:04 | Link | Komentuj (1)
juz mi powoli przechodzi i jest coraz lepiej... zaluje ze to zrobilem , ale sadze, ze bylo mi to potrzebne. zeby napisac tamta poprzednia notke. bez obaw, ze ktos, kto ja przeczyta pomysli, ze jestem debilem.... wiecie, chodzi o to, ze mam wiele kolegow i kolezanek, ale brakuje mi przyjaciol i chlopaka. bardzo mnie to boli, bo nie chce zyc w samotnosci. chce miec kogos, komu moglbym sie zwierzyć .... naprawde bardzo mnie to boli. a to zadupie na ktorym mieszkam jeszcze bardziej mnie pograza.... kurwa dobrze ze w domu mam duzo win bo przynajmniej moglem sie upic jednym z nich.....
chlopaku jesli mnie czytasz
potrzbuje ciebieeeeee
nie wiem jak opiusac te notke
13.07.2009 :: 16:35 | Link | Komentuj (0)
Och na pewno popełnię jakieś literwki. Pijanemu trzeba wybaczać. Samotnemu pijanewmu tym bardziej. jest mi bardzo zle z tego powodu. same literowki mnie barddo deprymuja. nie wiem co bym zrobil gdyby ktos to przeczytal.........
te litery sa tak blisko siebie. samotnosc i ja to samo. tak mi zle ze nie mam nikogo!!!!
kurwa musze sie pr5zerrzuicic na proze!!!!! mus\ze zapomniec o tych rymach, o tym wszystkim. musze zaqpomnie3c t\qakze o sobie by rozkoszowac sie ta CHWILA. ZARAZ MINIE, JA TO WIEM. OBY BO JAKBY KAROL MNNIE ZOBACZYL EWTAKIM STANIE..... MASAKRA. NIE PATRZE NA MONITOR, PATRZE NA KLAWIATURE I MYSLE CO NAPISA.C JUTRO DO ORTODONTY I JAK ZXWYKLE marze p tym aby kogos spotkac... jutro znow jebana samotnosc z ktora mi jest zle...... jutro znow to samo...... jutro znow ta masakra..... ona mnie rozwala, ja to wiem!!!!! zle mi, oj zle...... ale bedzie cdobrze, jeszcze wierze.
Juz jest lepiej, juz patrze w monitor...... bedzie niedlugo cudownie.....zapomne o wszystkim......
Tylko musze ubrac spodnie.
Zdjalem je
bo mi zawadzaly
samogwalt i samotnosc
to prawie to samo
wszystko wywoluje zarowno dzika, nieodgadniona przyjemnosc
jak i smutek
kurwa
jezeli bog istnieje niech sie nade mna zlituje
jezeli nie
jestem zupelnie sam
ale to nic
kiedys uda mi sie byc szczesliwszym niz jestem teraz
nie wolno mi narzekac
to co ze nie mam przyjaciol
mam mnostwo kolegow
mam rodzine
mam wszystko
oprocz prrzyjaciol i chlopaka
tak mi z tym zle i nie pojawie nigdy wiecej sie
w swiecie pijanstwa w ktorym teraz jestem
jebane wino musujace
kurwa nie czuje zeb ow
ja opierdole
jebane opisy na gadu
jakas glupote napisalem
ok nie bede juz przeklinal
stanal mi wiec ide sobie zwalic
hmmmmmm ej to co napisalem przypomina mi tekst moniki brodki..... dziewczyna mojego chlopaka!
stednio lubie te piosenke!
aha dzisiaj sobie spiewalem
swoje utwory i innych
amy winehouse, billie holiday
takie smutne
bo jak sie sam upije to jestem smutny
nie chce przestac pisac
nie moge
bo jak wylacze te strone
to bedzie jeszcze gorzej
ja to wiem
teraz z kamienna twarza pisze te notke. jednoczescnie jestem wprost zniesmaczony tym, ze upilem sie w samotnosci. nie mysle o przyszlosci tylko upilem sie w samotnosci i rozpaczam nad tym czego jeszcze nie zaznalem
kurwa jak nie wytrzezwieje do 22 to bedzie azda. kaqrol przyjdzie i mnie zobaczy ...... jaki jestem w chuj pijany i nieszczesliwy!!!!
ide popelnic samogwalt
to mi daje przynajmniej przyjemnosc.......
zamykam siebie w tym ziemskim niebie
i to mi wystarczy
teraz
ale jutro juz nie
chce miec kogos
przyjaciol
i milosc wielka
przyjaciela i kochanka
tak
koncze
debiut
08.07.2009 :: 01:31 | Link | Komentuj (0)
buhehe umieściłem swoje pierwsze video na youtubie. Siara, siara, siara!
wnerwienie
04.07.2009 :: 16:01 | Link | Komentuj (1)
Wercia na Openerze, czego bardzo, ale to bardzo jej zazdroszczę, bo zobaczyć Lily Allen, Duffy, Gossip i jeszcze paru innych byłoby niesamowicie. I pewnie bym pojechał, gdybym miał z kim! Z Wercią jakoś się wszystko rozsypało, na angielski już nie chodzi, więc nie mam z nią żadnego kontaktu. Na GG nie chce mi się do niej pisać, bo w sumie o czym mógłbym z nią rozmawiać, ale może kiedyś się przełamię i zagadam do niej. To się zobaczy, w każdym razie. Z Agą miałem pójść na Maltę, chyba nawet dziś, ale i tak bym nie poszedł, bo mi się a) nie chce b) nie mogę c) nie mam humoru na nic. Nawet gdybym chciał, to i tak miałbym kłopot ze skontaktowaniem się z Agą, bo nigdzie jej nie ma... Dziwne.
Nie wiem, te wakacje jakoś mnie irytują. Wcześniej było jakoś lepiej. Nie bolało mnie to, że z nikim się nie spotykam podczas wakacji... A teraz mnie to po prostu wkurza i irytuje, a co paradoksalne - nawet gdybym mógł, to by mi się chyba nie chciało z nikim widzieć. Ale takie są już uroki złego humoru.
Wszystko było naprawdę zajebiste aż do czasu, kiedy wyprowadziłem się na to zadupie, te odległości i brak szybkiego dostępu do miasta maksymalnie mnie denerwują. I one są przyczyną moich rzadkich kontaktów towarzyskich w wakacje. Wiadomo, że ludzie też, nie mam przyjaciół, co mnie wkurza i czasami poważnie boli... Już nie mówiąc o chłopaku albo kimś jeszcze bliższym.
No nic! Oby mi niedługo przeszło.
nieprzemakalny
30.06.2009 :: 01:17 | Link | Komentuj (0)
Będę nieprzemakalny
To mi naprawdę wyszło!!!
XXI wiek
27.06.2009 :: 19:11 | Link | Komentuj (0)
Blip, Twitter, Ownlog, Facebook...
Robi się tego za dużo.
ach te biby!
25.06.2009 :: 00:31 | Link | Komentuj (0)
U Agi było fajnie. Resident Evil to jeden z głupszych filmów, jakie widziałem, ale Dr. House i programy muzyczne (eee?) wymiatają. Szczególnie, gdy się je ogląda z innymi. Aga i Ala: dla nich serce. Ewentualnie dla Roberta. Marcin jednak mnie wkurza.
Aha - byłem wstawiony i naprawdę niewiele brakowało, aby się uchlać jak świnia. Ostatnio często mi się to zdarza. W ogóle, zastanawiałem się, czy powiedzieć Adze o swoich homo zapędach. Przynajmniej nie musiałaby się zastanawiać, czy mi się podoba.
Hmm... jutro muszę pogadać z tatą o mieszkaniu Karola. Naprawdę dużo mi nie potrzeba. Łóżko polowe i gotowe, mogę spać bez łazienki. Jedną noc przeżyję. Bardzo mi na tym zależy i oby się udało.
przyjaciele
24.06.2009 :: 13:42 | Link | Komentuj (0)
Chcę przyjaciół.
po wycieczce
22.06.2009 :: 23:44 | Link | Komentuj (0)
Wczoraj wróciłem z wycieczki, do dzisiaj nic nie napisałem. Aż dziwne, a mam naprawdę dużo do podzielenia się.
Jutro wypiszę wszystko, co się działo w Łężeczkach. A działo się (z tego, co pamiętam, bo te procenty...) naprawdę dużo!
wódka
18.06.2009 :: 18:19 | Link | Komentuj (0)
Nie chce mi się tak daleko iść do sklepu. Jutro spróbuję kupić w Poznaniu.
Pojawił się też nowy pomysł zabrania butelki wina od rodziców. Jest ich tak dużo, że nie nikt nie zauważy żadnej zmiany (oby...).
Tylko czy wino mi wystarczy?
Aha, i jestem obssesed z "Obssesed" Mariah Carey.